O autorze
Fundacja GAJUSZ
fashion. trends. style. make-up. and boho...

Wpisy z tagiem: fashion philosophy

czwartek, 13 maja 2010

Było. Minęło. Niestety:( bo Fashion Philosophy Fashion Week Poland organizowanyw  Łodzi po raz drugi był genialną możliwością zaznajomienia się w realu z kolekcjami rodzimych (i nie tylko) designerów, zainspirowania się stylizacjami innych oraz poczucia prawdziwego nareszcie polskiego festiwalu mody w miejscu, które jak żadne inne z mody słynie. Dodatkowo jako "odpowiedzialna" za modowe inspiracje i relacje z backstage'u miałam okazję zobaczyć jak to wszystko funkcjonuje "od tyłu". Za kulisami dzieje się sporo, zwłaszcza kiedy pokaz w najlepsze trwa i modelki wracają na zmianę garderoby, którą trzeba wykonać szybko i sprawnie, uważając na makijaż, włosy i innych. Wyprasowane outfity oraz sterta obuwia, w którą trzeba dać nura również robią wrażenie. Oj robią.

 

Moje "naj"... otwiera pokaz mody Ani Kuczyńskiej. Choć maniaczka ze mnie boho to jej kolekcja jest dla mnie "on the top of the list". Fenomenalne, proste fasony, genialna kolorystyka, fantastyczne fryzury i makijaże modelek i Ona. W kucyku, uśmiechnięta. Genialna. "Mysikrólik" Martyny Czerwińskiej czyli fenomenalne sukienki z szerokimi paskami i płaszcze przeciwdeszczowe z ceraty, na które mogłabym się zwyczajnie rzucić. Marta Siniło zafascynowała kolekcją zainspirowaną magnolią- piękną i subtelną. A gdybym była facetem chciałabym móc nosić Parola bo było doskonale. W Alei Projektantów było na czym oko zawiesić u Giebułtowskiego. Ja niezmiennie uwielbiam jego biżuterię, widoczną, która nie boi się wychodzić na pierwszy plan. Zresztą połączenie jej z kolekcjami odzieży E. Morki, E.Koryckiej i W.Wołczyńskiej było strzałem w 10. Ciekawie było u Michała Szulca w jego prostej, stonowanej kolekcji, u Natashy Pavluchenko w jej inspirowanej francuską pensjonarką kolekcji, u Joanny Klimas w jej łowickich klimatach, fantazyjnych plisach, wzorach i nietuzinkowym obuwiu, u MMC Studio Design zainspirowanego epoką lat 80-tych. Kobieco i z serduszkiem w tle u Agaty Wojtkiewicz, kombinezonowo w doskonałym stylu u Paprockiego&Brzozowskiego i Trussardi, zwiewnie i ultrakobieco u Jemioła, recyclingowo i z polotem u Paradeckiej. Genialnie było też na pokazie studentów ASP. Piotr Drzał dał czadu. O jego kolekcji mówiło się naprawdę sporo.

 

A moje ZłotoNitkowe typy... "Luminescencja" Agnieszki Rymarczyk (za genialne, energetyzujące  łączenia kolorystyczne) oraz "Liquid" Karoliny Gleguły (za obłędne łączenia granatów, transparentne parasolki i genialne obuwie) i w kategorii premiere vision nieziemska "Metropolis" Kamilii Gawrońskiej- Kasperskiej.

 

Niezwykła Agata Ruiz de la Prada przywiozła z Hiszpanii energetyzującą kolekcję, którą modelki przedstawiły tańcząć na wybiegu a Nuno Gama założył modelom maski i ubrał ich w białe spodnie, genialne swetry, płaszcze i chabrowe chusty. Jego pokaz w wielkim stylu zamknął łódzki Fashion Week. A porcji śmiechu dostarczyło mi spotkanie oko w oko z Agatą Ruiz de la Prada, na którym pojawiłam się z jogurtem "serduszko" no i na konferencji prasowej z Panem Kenzo. Piękny ten jego japoński uśmiech.