|
Archiwum
O autorze
Ostatnie wpisy
Zakładki:
ABOUT FASHION
FASHION BLOGS
FASHION MAGAZINES
INTERNATIONAL FASHION BLOGS
STREET FASHION
Tagi
|
fashion. trends. style. make-up. and boho...
Wpisy z tagiem: tom ford
czwartek, 29 grudnia 2011
Na Toma Forda zawsze patrzyłam z zachwytem. Ujmujący, uśmiechnięty, zawsze nienagannie wyglądający. Naprawdę był/jest piękny. Sam mógłby być modelem i sprzedałby każdą rzecz, którą miałby na sobie. Utalentowany. Pamiętam jego pierwszą kolekcję pod skrzydłami Gucci. Potem kolejne. Niesamowicie seksowne bluzki i sukienki, maxi dekolty, spódniczki z długimi rozporkami, aksamity, satyny, piórka, futra, wielkie złote ozdoby... Wreszcie kolekcję, którą stworzył kiedy stanął na czele domu mody Yves Saint Laurent. Z aksamitnymi żakietami i satynowymi kokardami, delikatnymi, zwiewnymi spódnicami w ostrych kolorach i butami z przejrzystymi, masywnymi obcasami. Nigdy ich zapomnę. Intrygujący kiedy mówi, że nie jest artystą. I prawdziwy kiedy wyznaje, że wszystko co chce o sobie powiedzieć mówi w "Samotnym mężczyźnie", całą resztę pozwalając każdemu dopisać samemu. Z tych powodów bardzo chciałam o nim napisać (w drugim numerze Dilemmasa, który współtworzyłam). Rok temu moja wiedza o Fordzie była jednak uboższa o genialny dokument o projektancie, który obejrzałam dzisiaj. Polecam. Tak, żeby zobaczyć jaką jest osobą. Żeby z ust faceta, który wie co mówi, usłyszeć szczere wyznanie o tym jak ważne jest tworzenie mody, która jest odzwierciedleniem autora, stanowi jego I-D, jest nim. Jak ważne jest spojrzenie wgłąb samego siebie, zadanie sobie pytania "kim jestem?" i "co chcę robić?" i podążanie tą ścieżką. Jak z pełnym przekonaniem można powiedzieć "Mógłbym umrzeć jutro. Bo czuję, że żyję. Że miałem piękne życie. Doświadczałem wszystkiego". Nie ma wątpliwości co do intensywności życia Forda, życia na całego, pasji w tworzeniu niezliczonych pięknych światów i podejścia do mody nie tylko poprzez pryzmat ciuchów. Dobrze, że jest. Spełniony, prawdziwy i nie sposób nie przyznać, że coraz lepiej wyglądający;)
A za wyjątkowy film dziękuję Ci Anette. Że chciało Ci się nim ze mną podzielić. Sporo bym straciła, gdybym go nie zobaczyła. PS. Klikajcie w puste miejsce. Mam dziwny problem z normalnym załączeniem filmu. |