O autorze
Fundacja GAJUSZ
fashion. trends. style. make-up. and boho...

Wpisy z tagiem: alexander mcqueen

wtorek, 16 lutego 2010

W Nowym Jorku Tydzień Mody trwa w najlepsze. Dziś swoje kolekcje zaprezentują m.in. Rodarte, Narcisco Rodriguez, Marc by Marc Jacobs i Derek Lam. W piątek 12 lutego w ustalonym grafiku pokazów mody pojawił się jeden, którego ideą nie było bynajmniej zapoznanie szerszej publiczności z jesienną kolekcją. Nie było też za nim jednego konkretnego projektanta.

Fashion for Relief to projekt Naomi  Campbell. Znanej z wybuchowego, impulsywnego charakteru, huśtawek nastroju, nieposkromionych nerwów i "uderzania komórką". Szkoda, że znacznie mniej mówi się o jej ludzkich odruchach. O tym, że kiedy ludzi dotykają tragedie ona mobilizuje świat mody i pomaga. Od lat. Poszkodowanym w huraganie Katrina, potrzebującym w Indiach czy Tanzaniii. Tym razem ofiarom trzęsienia ziemi na Haiti. W jednej chwili raj przestał być rajem i pomoc jest niezbędna. Do projektu angażuje znane postacie mody i muzyki. Na wybiegu Fashion for Relief pojawiają się w roli modelek i modeli Donna Karan, Diane von Furstenberg, Kelly Osbourne i Chris Brown. Obok nich najbardziej znane twarze modelingu: Helena Christensen, Karen Elson, Agyness Deyn, Natasha Poly, Sasha Pivovarova, Maggie Rizer, Angela Lindvall i sama Naomi. Uśmiechają się, klaszczą, tanczą. Panna Deyn w niebotycznych platformach Burberry przewraca się. Dwukrotnie. Z gracją, reagując śmiechem jak wiele lat temu Naomi u Vivienne Westwood. Publiczność bije brawa a ona zdejmuje buty i dalej przemierza wybieg boso. Kończącym elementem pokazu jest hołd złożony Alexandrowi McQueenowi. Na wybiegu w ultrawysokiech obcasach i kombinezonie pojawia się obłędna Daphne Guiness, potem w sukniach Karen, Angela, Sasha, Natasha, Helena, wreszcie Naomi. Patrzy się na nie, obejmujące się, w McQueenowskich kreacjach i nie dowierza...

stylelist fashion for relief

agyness deyn fail

www.stylelist.com

Pokaz stylizowała czołowa stylistka amerykańskich celebrytów Rachel Zoe a wszystkie kreacje będzie można kupić 15 marca na stronie Net-a-porter.com.

piątek, 12 lutego 2010

Pamiętam dobrze jak w dobie nie-internetowej, dekadę temu po raz pierwszy zetknęłam się ze sposobem pojmowania mody przez Alexandra McQueena. Kate Moss poruszała się po wybiegu w jakiejś dziwacznej czapce a Karen Elson, której szyję ku przerażeniu obserwatorów "zdobiły kolce" prowadził sam projektant. Od tamtej pory wiedziałam kim jest Alexander McQueen. I czego się po nim spodziewać. Właściwie nie. Bo McQueen był nieprzewidywalny. Do samego końca. Niemieszczący się w żadnych standardach, nie do zakwalifikowania. Jego kolekcji nie można było zdefiniować jako kilkadziesiąt propozycji do noszenia na nadchodzący sezon. Nie chodziło mu o bycie "trendy". Raczej o pojmowanie mody jako sztuki. Moda McQueena była dla mnie jednym wielkim teatrem. Te wszystkie widowiska- tańczące modelki w wiosenno- letniej kolekcji 2004, fantazyjne kapelusze z kolekcji SS 2008 będące hołdem dla Isabelli Blow, obłędne sukienki z ptakami i warstwami tiulu na AW 2008, genialna, energetyczna kolekcja na SS 2009, zeszłoroczna jesienna kolekcja z motywem przewodnim- pepitką i ostatnia i to już naprawdę ostatnia letnia, o której mówiło się miesiącami, wciąż mówi i mówić będzie jeszcze długo. McQueen był dla mnie takim czarodziejem jak Galliano. Z ogromną fantazją. Mówiłam o nim "nie moja bajka" bo zawsze uważałam, że taką modę trzeba umieć nosić. Kilka osób pięknie ją nosiło. Mówi się, że nie ma ludzi niezastąpionych. Życie pokazuje jednak, że to nieprawda. Niektórych zwyczajnie nie da się zastąpić.

mcqueen blow

Alexander i Isabella w obiektywie Davida LaChapelle www.artnet.com

mcqueen sarah jessica parker camilla belle 

 Sarah Jessica Parker i Camilla Belle, które noszą "McQueena" naprawdę pięknie

www.telegraph.co.uk, www.style.com, www.stylespot.com