Co się dzieje? I kto mógł zadać sobie takie pytanie? I wymyślić rozwiązanie? Notabene genialne. Jakieś takie... bajkowe. Że niby spodnie idą przed modelką albo płaszcz wygląda jak z papierowej wycinanki. Słów zabrakło. Martin Maison Margiela. Czasem lepiej nie mówić.

