|
Archiwum
O autorze
Ostatnie wpisy
Zakładki:
ABOUT FASHION
FASHION BLOGS
FASHION MAGAZINES
INTERNATIONAL FASHION BLOGS
STREET FASHION
Tagi
|
fashion. trends. style. make-up. and boho...
Wpisy z tagiem: boho
czwartek, 10 czerwca 2010
Czerwony dywan nie jest dla mnie inspiracją. Z reguły pojawiają się tam kreacje w podobnym klimacie, gorsety, wielkie spódnice, wszystko w duchu przykładności i poprawności. Wpadłam jednak na zdjęcia celebrytów przybyłych na rozdanie nagród CFDA autorstwa Tommy Tona. Genialne, jak zwykle. Można je zobaczyć tutaj. Dzięki jego unikatowemu spojrzeniu postanowiłam jednak bliżej przyjrzeć się przybyłym i ich outfitom. I rzeczywiście znalazłam kilka perełek. Jedną z nich jest faworyzowana przeze mnie zawsze i wszędzie Sarah Jessica Parker. W różowo- fioletowej kreacji Lee McQueena wyglądała genialnie choć tym razem numerem 1 była dla mnie Alexa Chung. Brytyjka słynie z osobliwego wyczucia mody dzięki czemu wszystko co na siebie wkłada od razu staje się hitem i wpisuje się na listę trendów sezonu. Los sukni Marca Jacobsa jest przesądzony. Nie ma wątpliwości, że stanie się hitem. Olsenki choć czasem krytykowane, także będę bronić. Są zawsze w duchu boho z rozwianymi przez wiatr włosami, z widoczną biżuterią i zawsze inaczej niż wszyscy. Za to je uwielbiam. Jessice Biel rozstanie z Monsieur Timberlakiem chyba wyszło na dobre bo nareszcie jest przede wszystkim młodą, piękną kobietą. Wnuczka Ernesta Hemingwaya- Dree na galę przybyła ubrana w biały garnitur, pod który założyła top z głębokim wycięciem. Ciekawym akcentem była hipisowska opaska. Rachel Zoe musiała znaleźć się w moim rankingu bo jest mistrzynią stylizowania w ukochanym przeze mnie gypsy- stylu. A jej tunikowa sukienka, w dodatku Jacobsowa była naprawdę piękna. Na koniec Jamie Bochart, nowa gwiazda wspomnianego Pana Jacobsa. Bardzo charakterystyczna i bardzo jakaś. Osądźcie sami:)
czwartek, 17 września 2009
Nigdy nie kryłam fascynacji Sienną Miller. Piękna, doskonale ubrana (zawsze), robi wrażenie tymi swoimi "poczochranymi przez wiatr" włosami. Aktorka, która postanowiła zrobić krok dalej. Załozyła wraz ze swoją siostrą Savannah firmę odzieżową, którą nazwała Twenty8Twelve (data urodzin Sienny). Ikona mody połączyła swe siły z absolwentką słynnej Central St. Martins. Wynik? Absolutnie rewelacyjny. W kolekcji na seson jesień- zima 2009/10 znajdziemy proste koszule połączone z marynarkami oraz króciutkimi kamizelkami, tunikowe sukienki połączone z grubymi rajstopami, krótkie, sexowne i asymetryczne sukienki, mocno podkreślone ramiona i piękne, podkreślające sylwetkę jeansy. Na kolekcję składają się 23 outfity. Jest bardzo kobieco i bardzo sexy. No i tym razem nie możemy narzekać, że do kupienia tylko za granicą. Wystarczy wybrać się do Warszawy. Kolekcja do nabycia w sklepie Jeanstore w CH Promenada i Galerii Mokotów.
foto: www.instyle.com
piątek, 17 lipca 2009
Isabel Marant to nazwisko, które trzeba znac więc o ile jeszcze nic Wam nie mówi (?) spieszę z kilkoma faktami i przybliżam sylwetkę tej niezwykle utalentowanej projektantki mody. Marant pochodzi z Francji. Markę założyła w 1989 roku. Początkowo projektowała biżuterię i akcesoria, dopiero 5 lat później zajęła się projektowaniem odzieży. I chwała Jej za to!!! Zapewne wszystkie miłośniczki boho looku myślą tak samo. I mnie jako miłośniczne boho nie sposób oprzec się jej kolekcjom. Jej modę określa się mianem "paryskiego szyku". Kolekcja wiosna-lato 2009 to połączenie wygody, luzu i kobiecości. Proste sukienki są ultrakobiece. Króciutkie, z kilkoma zalotnie odpiętymi guziczkami, podwiniętymi rękawami, dodatkami z turkusu i butami za kostkę. Proste kurtki o męskim kroju, bolerka, zwiewne topy połączone z dżinsowymi spodenkami, luźne, długie spodnie, piękne koronkowe koszulki, krótkie żakiety z ogromnymi klapami, odważne połączenie kolorystyczne czerwonego z turkusem trafione w 10, wszechobecne falbanki oraz sexy czarne sukienki. Modelki chodzą po wybiegu w make up no make up, który do kreacji Marant pasuje idealnie. Tak jak rozpuszczone włosy i długie kolczyki. Wydaje się, że powinno byc zwyczajnie a jest romantycznie i kobieco. Nic dziwnego, że kobiety zakochują się w takim wydaniu boho. Dla mnie kolekcja na ciepłą połowę roku jest absolutnym numerem 1. Wszystko jest wyważone, przemyślane, bez przesytu i wygodne. Tak aby kobieta nie musiała cierpiec żeby czuc się i wyglądac dobrze. Obłędnie :)
źródło: www.elle.com
wtorek, 07 kwietnia 2009
Matthew Williamson- Brytyjczyk, niepoprawny optymista, miłośnik nasyconych kolorów, cekinów oraz frędzli, fan Indii, absolwent elitarnego Central St. Martins College zachwyca po raz kolejny. Energetyzująca kolekcja na sezon wiosna- lato 2009 przyprawia o szybsze bicie serc. Ten designerski geniusz urodził się w 1971 roku. Debiutował w 1997 roku kolekcją „Electric Angels”. Udział w tym pokazie wzięły Jade Jagger, Kate Moss i Helena Christensen. W 2004 roku powstał jego pierwszy sklep w Londynie, w tym roku pierwszy w Nowym Jorku. Trzykrotnie nominowany jako Projektant Roku do Brit Fashion Awards. Jego kolekcja pokazana światu 9 września (w moje urodziny J) 2008 roku w Nowym Jorku to magia kolorów. Zupełnie jak w multi-kolorowych Indiach. Znajdziemy w niej: - neony, neony i jeszcze raz neony (amaranty, pomarańcze, zielenie, róże, turkusy), - grafiki, - cekiny na sukienkach i tunikach w połączeniu z szerokimi, nabijanymi ćwiekami paskami, - proste białe shirty i jeśli już o białym mowa to białe, przylegające spodnie, - szyfony, - sukienki z gorsetem, rozszerzane od talii w dół z cienkimi paskami i w wersji z ogromnymi kokardami, - długie suknie we wzory z cienkimi paskami, - kamizelki we wzory i żakiety z kwiatkami, - różnokolorowe kombinezony, - wisiory z turkusami.
źródło: www.style.com
W makijażu, bo ten też zwraca uwagę: smoky eyes, cera maksymalnie rozświetlona, opalona, wyraźnie zaznaczone kości policzkowe oraz delikatnie podkreślone usta. Trzeba powielać te trendy aby zrobiło się kolorowo i ciekawie. I póki co zaczekać jeszcze chwilę na kolekcję Williamsona w H&M. |