RSS
wtorek, 27 lipca 2010

Miuccia Prada jest jedną z tych, o których nie mówi się już projektant/ projektantka. Nazywa się ich za to instytucjami. Bo jak ktoś chwyta się w życiu tylu projektów staje się marką samą w sobie. W dodatku kiedy sukces goni sukces.

miu miumiu miu

zdjęcia: www.style.com

Miuccia Prada&Patrizio Bertelli. Na pytanie jaki duet babsko-męski rządzi modą, z pewnością każdy wskazałby właśnie ten. Nic dziwnego. Lata razem, wspólna wizja, razem w interesach, razem w życiu pod pachę. Po każdym pokazie uśmiechnięta Włoszka w rozpuszczonych włosach pojawia się na moment na wybiegu, macha ręką i ogłasza "w tył zwrot". Genialna. To ona dyktuje (właściwie dyktuje? Ją się po prostu chce) pewnym siebie, kreatywnym kobietom co na siebie założyć, opatrując to metką Prada. Młodsze wielbicielki talentu Włoszki noszą Miu Miu, o której zawsze jest głośno. Ostatnio za sprawą kryształków, ptasich motywów, transparentnych sandałków. O kolekcji jesień- zima 2010/11 już za moment zacznie być głośno. Jak tylko magazyny modowe zaczną tworzyć jesienne trendy. Zresztą o pewnej sukience z ultra-słodkimi kieszonkami, kokardkami i kwiatkami już jest głośno bo na okładce Vogue'a (brytyjczyka) pojawiła się w niej Freja Beha, z W w tej samej sukience spoglada Eva Mendes. Tymczasem Miuccia pokazała kolekcję Resort, w której już zdążyła zakochać się Anna Dello Rosso. Obfituje we wzorki. Dziewczęce. Jest sporo biżuterii. Rzędy bransoletek sięgają niemal łokcia. Kolczyki i apaszki pokryte są motywami sercowo- jabłkowymi. Są prążki, groszki i zaznaczona talia. Nawet kostium podany został ze zdobnikami. Nie byle jakimi. No słowem, trzeba zobaczyć. Zakochać się jak Anna i wykorzystać jako inspirację:) Do zobaczenia tutaj.

16:21, bohovictim
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 22 lipca 2010

Londyn nazywa ją mixem mody i altruizmu. Nie wierzycie? No pewnie nie, bo w świecie mody podobno niewiele jest postaw, które warto naśladować. Ale bez demonizowania. Szukam ich, znalazłam Ją. W Wielkiej Brytanii na nią czekali. Bo Lulu Kennedy pozwala spełniać marzenia młodych i zdolnych wyspiarzy.

Na czele Fashion East stoi od ośmiu lat. Dokładnie tyle trwa wprowadzanie na londyńską modową scenę młodości i witalności w wykonaniu Lulu. Prowadzi tzw. non-profit organisation, która to każdego sezonu "lansuje" trójkę nieznanych projektantów i pokazuje ich światu, poprzez szansę uczestnictwa w londyńskim Fashion Week'u. Chyba można zaryzykować stwierdzenie, że nie byłoby sukcesu Jonathana Saundersa, Garetha Pugh, Richarda Nicoll, Roksany Ilinic czy Mariosa Schwab bez Lulu. Bo wszyscy wywodzą się z jej stajni. Są "końmi" na których Lulu postawiła, często biorąc na siebie ogromne ryzyko. We wrześniu będzie kolejna trójka. Co ją czeka? "Przewodnik" w postaci Lulu, który poprowadzi ją przez arkana świata mody, pokazując jak wygląda ten prawdziwy świat, do którego aspiruje oraz bezcenne porady typu: "po co pokazywać 20 fajnych strojów, jeśli można pokazać 10 zabójczych?". 
 

Już za 2 miesiące po raz kolejny Lulu przekona świat, że jej nos zwany instynkt znowu się nie pomylił. 

lulu kennedylulu kennedy

zdjęcia: www.vogue.co.uk, www.ponystep.com
17:27, bohovictim
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 18 lipca 2010

Marc Jacobs jest moim fashionowym guru. Za cokolwiek się nie zabiera, zamienia to w złoto. Zakrętów w jego życiu było sporo ale jeśli ktoś ma świadomość czemu pewne rzeczy się robi, czemu warto walczyć, czemu nawet jeśli wszystko się wali trzeba wstać i ruszyć do przodu, to się udaje. Życie się udaje. Bo możliwość robienia tego co się kocha, możliwość spełniania marzeń jest "udającym się" życiem. Konrad Parol też spełnia swoje marzenia. Mówi o sobie "chcę pozostać dzieckiem". I dodaje, że chce robić co kocha, że nie wyobraża sobie siebie bez pasji, że jest szczęściarzem i że ma farta. Ma farta? Czy może pozwolił sobie usłyszeć siebie i zdecydował się podążać ścieżką, która może trudniejsza ale jego? No i Czesław Śpiewa. Modowo też przecież inny. Artystowski i bardzo prawdziwy. Co nie boi się mówić co myśli. Nawet jeśli myśli inaczej od większości, a myśli. W letnim wydaniu Dilemmas Magazine miałam jakby to powiedział Konrad "ogromnego farta" napisać o tych, co kroczenia pod prąd się nie boją. Cudownie. Udało mi się znaleźć letnią trójcę muszkieterów z prawdziwego zdarzenia. Numer od dzisiaj w sieci a ja już wiem, kim będą kolejni "muszkieterowie" a może "muszkieterki"...

dilemmas

18:08, bohovictim
Link Dodaj komentarz »
sobota, 19 czerwca 2010

 

chalotte kemp

Charlotte Kemp i Sean Lennon są jedną z najbardziej gorących nowojorskich par. W zasadzie nie ma w tym nic dziwnego. On jest synem najbardziej znanego Beatlesa i awangardowej Yoko Ono (której płytę notabne wydał). Śpiewał już jako kilkulatek na płycie swojej mamy, potem u Lenny'ego Kravitza, występował z Rufusem Wainwrightem i Mobym. Dziś wraz z Charlotte Kemp Muhl prowadzi firmę nagraniową Chimera Music. Charlotte jest 23- letnią modelką, z trwającym dekadę stażem w modelingu, która wieku 16 lat została najmłodszą twarzą na okładce brytyjskiej Harper& Queen. Jest też dziewczyną Lennona. Duet Kemp- Lennon to modowa gratka dla wszystkich fashion-loversów. Gdziekolwiek się pojawia wzbudza zainteresowanie, czemu zresztą dziwić się nie można w ogóle. Kemp jest genialną wersją luksusowego boho looku. Unikatowa gwiazda zakłada wszystko i owo wszystko fantazyjnie łączy począwszy od kostiumów epoki wiktoriańskiej po bieliźniane sukienki i  balowe suknie żywcem wyjęte z lat 50-tych, do których zakłada np. trampki. Vintage loverka i fashion loverka pełną gębą. A on? O jego fenomenalnym wyczuciu stylu, kapeluszach, wyjątkowych garniturach, humorystycznych shirtach, laskach, laseczkach i rzucających się w oczy oprawkach możnaby ksiązkę napisać albo chociaż mini- poradnik;)

charlotte kempcharlotte kempchalotte kemp sean lennon

Zdjęcia pochodzą ze stron: www.style.com i www.zimbio.com

00:56, bohovictim
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 10 czerwca 2010

Czerwony dywan nie jest dla mnie inspiracją. Z reguły pojawiają się tam kreacje w podobnym klimacie, gorsety, wielkie spódnice, wszystko w duchu przykładności i poprawności. Wpadłam jednak na zdjęcia celebrytów przybyłych na rozdanie nagród CFDA autorstwa Tommy Tona. Genialne, jak zwykle. Można je zobaczyć tutaj. Dzięki jego unikatowemu spojrzeniu postanowiłam jednak bliżej przyjrzeć się przybyłym i ich outfitom. I rzeczywiście znalazłam kilka perełek. Jedną z nich jest faworyzowana przeze mnie zawsze i wszędzie Sarah Jessica Parker. W różowo- fioletowej kreacji Lee McQueena wyglądała genialnie choć tym razem numerem 1 była dla mnie Alexa Chung. Brytyjka słynie z osobliwego wyczucia mody dzięki czemu wszystko co na siebie wkłada od razu staje się hitem i wpisuje się na listę trendów sezonu. Los sukni Marca Jacobsa jest przesądzony. Nie ma wątpliwości, że stanie się hitem. Olsenki choć czasem krytykowane, także będę bronić. Są zawsze w duchu boho z rozwianymi przez wiatr włosami, z widoczną biżuterią i zawsze inaczej niż wszyscy. Za to je uwielbiam. Jessice Biel rozstanie z Monsieur Timberlakiem chyba wyszło na dobre bo nareszcie jest przede wszystkim młodą, piękną kobietą. Wnuczka Ernesta Hemingwaya- Dree na galę przybyła ubrana w biały garnitur, pod który założyła top z głębokim wycięciem. Ciekawym akcentem była hipisowska opaska. Rachel Zoe musiała znaleźć się w moim rankingu bo jest mistrzynią stylizowania w ukochanym przeze mnie gypsy- stylu. A jej tunikowa sukienka, w dodatku Jacobsowa była naprawdę piękna. Na koniec Jamie Bochart, nowa gwiazda wspomnianego Pana Jacobsa. Bardzo charakterystyczna i bardzo jakaś. Osądźcie sami:)

Sarah Jessica Parkeralexa chungolsenjessica bieldree hemingwayrachel zoejamie bochart

zdjęcia: www.style.com

00:21, bohovictim
Link Dodaj komentarz »
piątek, 28 maja 2010

Dzisiaj będzie o biżuterii... bo mówią, że strój tworzą dodatki. I ja się z tą teorią w 100% zgadzam. A kiedy przyglądam się biżuterii Bakreno mam świadomość, że nie jestem w błędzie. Za marką stoją dwie młode zdolne: Ola Ignasiak i Iza Pisarska. Wspólnymi siłami wytwarzają i malują ręcznie każdy przedmiot nadając mu unikatowy look. Wykorzystują do tego dwa elementy: surowiec w postaci miedzi, którą trzeba posrebrzyć oraz własną wyobraźnię. Wystarczy spojrzeć na multikolorowe kolczyki i wisiorki aby przekonać się o potencjale tej drugiej.

bakreno

To nie wszystko bo mam też coś dla miłośniczek biżuterii bardziej stonowanej (kolorystycznie, bo jak chodzi o fasony to "wymiatają"). Monika Gajewska stojąca za brandem TheMonik ręcznie wyrabia kolie, kolczyki, bransolety, łańcuszki i spinki. Dodatkowo projektuje odzież i stylizuje podczas sesji zdjęciowych. Kreatywna. Wystarczyło tylko spojrzeć na jej fashionweekową kreację z wykorzystaniem Barbie rozłożonej na czynniki pierwsze i świnki Pigi na plecach. I odwiedźcie themonik.com.

  

Zdjęcia z FashionPhilosophy :)

14:02, bohovictim
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 24 maja 2010

Jak do diabła można tak wyglądać? Wiem, wiem, na facetów podobno nie działa dlatego w rankingu na najbardziej asexualną celebrytkę prowadzi. Mówią, że ma w swojej urodzie coś z konia. No moim zdaniem nie. Ale ja wobec niej nigdy nie będę obiektywna. Może to też dlatego, że jestem pod jej totalnym wrażeniem. Sarah Jessica Parker jest dla mnie absolutnie niepowtarzalną osobowiścią, która modę potrafi nosić sobie tylko znanym sposobem. Jest kwintesencją Nowego Jorku. Jestem przekonana, że gdyby zadano pytanie o osobę jednoznacznie kojarzącą się z modą i Wielkim Jabłkiem wygrałaby właśnie Sarah. Mówi się o każdym jej outficie, każdy się komentuje i rozkłada na czynniki pierwsze co mnie absolutnie nie dziwi. Chyba nikogo. Droga Sarah, żyj wiecznie!!!

How the hell can a woman look like she? I know, I know. Men don't think she's sexy so that she's on the top of non-sexual show-business personalities. It's said she's got something from a horse. I don't agree at all but frankly speaking I'll never be objective about her. Maybe it's because I'm totally impressed with her. For me Sarah Jessica Parker is absolutely incredible personality, who can wear fashion with her and only her own way. She's the essence od New York. I'm sure that if someone asked about the only one person identified with Big Apple's  fashion Sarah would win. All of her outfits are commented, one by one what actually doesn't wonder me at all. I suppose it doesn't wonder anyone. Dear Sarah, live forever!!!

sarah jessica parker zimbiosarah jessica parker zimbiosarah jessica parker zimbiosarah jessica perker zimbiosarah jessica parker zimbiosarah jessica parker zimbio

zdjęcia: www.zimbio.com

23:36, bohovictim
Link Komentarze (2) »
czwartek, 13 maja 2010

Było. Minęło. Niestety:( bo Fashion Philosophy Fashion Week Poland organizowanyw  Łodzi po raz drugi był genialną możliwością zaznajomienia się w realu z kolekcjami rodzimych (i nie tylko) designerów, zainspirowania się stylizacjami innych oraz poczucia prawdziwego nareszcie polskiego festiwalu mody w miejscu, które jak żadne inne z mody słynie. Dodatkowo jako "odpowiedzialna" za modowe inspiracje i relacje z backstage'u miałam okazję zobaczyć jak to wszystko funkcjonuje "od tyłu". Za kulisami dzieje się sporo, zwłaszcza kiedy pokaz w najlepsze trwa i modelki wracają na zmianę garderoby, którą trzeba wykonać szybko i sprawnie, uważając na makijaż, włosy i innych. Wyprasowane outfity oraz sterta obuwia, w którą trzeba dać nura również robią wrażenie. Oj robią.

 

Moje "naj"... otwiera pokaz mody Ani Kuczyńskiej. Choć maniaczka ze mnie boho to jej kolekcja jest dla mnie "on the top of the list". Fenomenalne, proste fasony, genialna kolorystyka, fantastyczne fryzury i makijaże modelek i Ona. W kucyku, uśmiechnięta. Genialna. "Mysikrólik" Martyny Czerwińskiej czyli fenomenalne sukienki z szerokimi paskami i płaszcze przeciwdeszczowe z ceraty, na które mogłabym się zwyczajnie rzucić. Marta Siniło zafascynowała kolekcją zainspirowaną magnolią- piękną i subtelną. A gdybym była facetem chciałabym móc nosić Parola bo było doskonale. W Alei Projektantów było na czym oko zawiesić u Giebułtowskiego. Ja niezmiennie uwielbiam jego biżuterię, widoczną, która nie boi się wychodzić na pierwszy plan. Zresztą połączenie jej z kolekcjami odzieży E. Morki, E.Koryckiej i W.Wołczyńskiej było strzałem w 10. Ciekawie było u Michała Szulca w jego prostej, stonowanej kolekcji, u Natashy Pavluchenko w jej inspirowanej francuską pensjonarką kolekcji, u Joanny Klimas w jej łowickich klimatach, fantazyjnych plisach, wzorach i nietuzinkowym obuwiu, u MMC Studio Design zainspirowanego epoką lat 80-tych. Kobieco i z serduszkiem w tle u Agaty Wojtkiewicz, kombinezonowo w doskonałym stylu u Paprockiego&Brzozowskiego i Trussardi, zwiewnie i ultrakobieco u Jemioła, recyclingowo i z polotem u Paradeckiej. Genialnie było też na pokazie studentów ASP. Piotr Drzał dał czadu. O jego kolekcji mówiło się naprawdę sporo.

 

A moje ZłotoNitkowe typy... "Luminescencja" Agnieszki Rymarczyk (za genialne, energetyzujące  łączenia kolorystyczne) oraz "Liquid" Karoliny Gleguły (za obłędne łączenia granatów, transparentne parasolki i genialne obuwie) i w kategorii premiere vision nieziemska "Metropolis" Kamilii Gawrońskiej- Kasperskiej.

 

Niezwykła Agata Ruiz de la Prada przywiozła z Hiszpanii energetyzującą kolekcję, którą modelki przedstawiły tańcząć na wybiegu a Nuno Gama założył modelom maski i ubrał ich w białe spodnie, genialne swetry, płaszcze i chabrowe chusty. Jego pokaz w wielkim stylu zamknął łódzki Fashion Week. A porcji śmiechu dostarczyło mi spotkanie oko w oko z Agatą Ruiz de la Prada, na którym pojawiłam się z jogurtem "serduszko" no i na konferencji prasowej z Panem Kenzo. Piękny ten jego japoński uśmiech.

15:56, bohovictim
Link Komentarze (2) »
piątek, 07 maja 2010

Tegoroczny nowojorski MET BALL z czystym sumieniem nazwałabym wysypem doskonałych kreacji. Ukłony przed Francisco Costa projektującym dla Calvina Kleina, który wzniósł się na wyżyny minimalizmu i sprawił, że Zoe Saldana i Diane Kruger w jego projektach błyszczały. Sienna Miller genialnie wygląda zawsze. Nie pamiętam modowej wtopy w jej wydaniu. Decydując się na Pucciego potwierdziła klasę i zjawiskowość. A wespół z partnerem stanowili najpiękniejszą parę imprezy. Chloe Sevigny to kolejna nieomylna z charakterystycznym podejściem do mody. W sukni Proenza Schouler genialnie. Marni lepszych ambasadorów wymarzyć sobie nie mogło. Sean Lennon, Charlotte Kemp i Sasha Pivovarova zadawali szyku. Sarah Jessica Parker w Halstonie jak zwykle doskonale, romantycznie z kwiatkiem we włosach. Na deser Charlotte Gainsbourg. W sukni Balenciaga nietuzinkowo i z polotem. Jak to ona.

This year MET BALL I would describe as full of amazing stylisations. Francisco Costa- master of minimalism- designing for Calvin Klein made Zoe Saldana and Diane Kruger real princesses of gala. Sienna Miller looks georgeous always. I don't remember her bust. This time she chose Pucci and she looked amazing. Together with her partner they were the most beautiful couple on that party. Chloe Sevigny is the next fashion lover with her characteristic approach. Marni couldn't dream of better brand ambassadors. Sean Lennon, Charlotte Kemp and Sasha Pivovarova shone. Sarah Jessica Parker in Halston as always brilliant and romantic with a flower in her hair. Finally Charlotte Gainsbourg. In Balenciaga dress originally and creative. As Charlotte:)

 www.style.com

16:33, bohovictim
Link Komentarze (4) »
wtorek, 04 maja 2010

Laurie Trott jest amerykańską stylistką. Zaczynała jako asystentka mojej ulubionej Alex White, Victorii Bartlett oraz Sciasci Gambaccini. Szefowała działowi mody w "Elle Girl", potem w "Lucky Magazine". Dziś jest stylistką- freelancerem. Sporo mówi się o jej pomysłach dla Elle. Kreatywna, pełna pomysłów, doskonała- to tylko niektóre z epitetów padających pod jej adresem. Ja dodałabym jeszcze- konsekwentna i zmysłowa. Tworząca modę dziewczęcą, romantyczną i zwiewną. Jak się nie zakochać?

Laurie Trott is an american stylist. She started as an assistant of my favourite Alex White, Victoria Bartlett and Sciascia Gambaccini. She was a chef of fashion department in "Elle Girl", than in "Lucky Magazine". Today Trott is a freelancer- stylist. It is spoken a lot about her ideas for "Elle". Creative, full of ideas, perfect- these are only some of things people say about her though I would add more. Consequent and sensual. Making girly, romantic and delicate fashion. Possible not to fall in love?

00:53, bohovictim
Link Dodaj komentarz »