RSS
poniedziałek, 30 marca 2009

Harajaku to słowo, które coraz częściej obija nam się o uszy. Do niedawna w zasadzie temat dla wtajemniczonych za sprawą pewnej piosenkarki słynącej z zamiłowania do ekstrawaganckich strojów ujrzał światło dzienne. Mowa o Gwen Stefani. Jest jedną z ikon dzisiejszej mody. Odważna w wyborze kreacji. Podejmująca ryzykowne decyzje. Mająca nosa, czująca modę, znająca trendy. To właśnie Gwen w 2005 roku pokazała całemu światu Harajuku girls przy okazji wydania płyty "Love. Angel. Music. Baby". I właśnie wtedy cztery tancerki z Japonii oczarowały świat. Zaczęła się fascynacja Harajuku.

www.mimifroufrou.com

Ale czym właściwie jest Harajuku? Otóż nazwa dotyczy jednej z tokijskich dzielnic. Jak można przypuszczać bardzo trendy. Spotyka się tu młodych ludzi przebranych za postacie z kreskówek, jakby żywcem przeniesionych ze słynnej japońskiej mangi. Tych samych, którzy od poniedziałku do piątku w mundurkach ruszają do szkoły. Każdego dnia tak samo ubrani. Popołudniami i w weekendy spotykają się tutaj. W miejscu w którym mogą dac upust swojej fantazji. Mogą wyglądać tak jak tylko chcą. I korzystają z tego a efekty przechodzą ludzkie pojęcie. Jest ultrakolorowo, jaskrawo, kiczowato i wesoło. Czyli tak jak powinno.

ja i Gabi w stylizacji na Harajuku girls
19:33, bohovictim
Link Komentarze (1) »
środa, 25 marca 2009

Urodzony w 1967 roku w San Francisco Derek Lam- Amerykanin o chińskich korzeniach, swoją karierę zaczynał jako asystent wybitnego amerykańskiego designera- Michaela Korsa. Przepracował u Niego 4 lata. W 2003 roku stworzył własną markę i zadebiutował podczas Nowojorskiego Tygodnia Mody. Jego kolekcja wiosna-lato zachwyciła. W 2005 zdobył prestiżową nagrodę CFDA. Przez te kilka lat Lam osiągnął mistrzostwo w tworzeniu miękkich, kobiecych kreacji w stylu lat 70-tych. Lam projektuje również tzw. resortwear, wyrażającą jego miłość do klasycznych krojów letnich sukienek. Wśród jego klientek znajdziemy Barbarę Bush, Liv Tyler oraz Gwyneth Paltrow. Genialna postać. Czuje modę. To widać. Jego kolekcja wiosna-lato 2009 pełna jest prostych, kobiecych sukienek wiązanych w talii. Fasonów i kolorów, w których każda kobieta będzie czuć się i wyglądać wyjątkowo. Zresztą popatrzcie sami na kilka ujęć z pokazu wielkiej mody. Tej, przez naprawdę wielkie M.

www.style.com

22:44, bohovictim
Link Dodaj komentarz »

Przysłowiowy "język w gębie" jest tworzem o którego istnieniu czasami się zapomina. Przekonałam się o tym sobotniej nocy. Z reguły nie zapominam. Jakos tak sporo gadam, wiercę się i stale- coś- robię. Pewnie gdyby w tych dziedzinach przyznawano nagrody byłabym nominowana. Do rzeczy... Po sobotnich zajęciach z wizażu wybrałam się z moimi Ewkami na "podbój stolicy". W naszych trendy make-upach miałyśmy na to spore szanse :) Udałyśmy się zatem do jednego z warszawskich lanserskich klubów. Bawiłyśmy się doskonale. Grubo po północy dojrzałyśmy (wszystkie w tym samym czasie) mojego modowego guru- Pana Dawida Wolińskiego. Na pasjonatce mody taka osoba musi zrobić wrażenie. I tak się stało. Podczas gdy jedna z Ewek siedziała i od godziny kurowala nogi po "wielkim wyjściu" w 12-cm obcasach, druga Ewka- moja nowojorska make-up artist postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i zapoznac mnie z idolem. Totalnie nieoczekiwanie poinformowała Go o tym. Moment później znalazłam się przed Nim z otwartymi ze zdumienia ustami. Zdołałam wykrzesać z siebie "dzien dobry" a było około 2. On podał rączkę... Skończyło się ucieczką. Język dawno w taki sposób nie zaprotestował.

Jak widać czasami muszą zdarzać się takie sytuacje abysmy mogli poznawać siebie przez całe życie. Abyśmy nigdy się sobą nie znudzili. Natura człowieka jest nieprzewidywalna. Tak jak i "wielkie wyjście".

Podpisano: dalej fanka wielkiego talentu, dumna, że prezentowane poniżej kreacje są dziełem polskich rąk.

22:34, bohovictim
Link Dodaj komentarz »
piątek, 20 marca 2009

Miss Sixty to gwarancja zauważalności i niepowtarzalności. To odzież kierowana do kobiet miejskich lubiących wyróżniać się w tłumie. To połączenie fantazji, uroku i kobiecości. Dla każdej kobiety aby czuła się wyjątkowo...

Firmę Miss Sixty w 1989 roku założyło dwóch włoskich projektantów: Wichy Hassan oraz Renato Rossi. Założeniem było stworzenie odzieży kojarzącej się z miłością do życia, młodością i energią. Miss Sixty jest połączeniem mody z lat 50-tych i 80-tych z futurystycznymi materiałami i ultranowoczesnymi detalami. Zaczęło się od jeansów dla kobiet. Ich pierwsza kolekcja powstała w 1991 roku. Dziś poza jeansami projektuje się damskie obuwie, sukienki, swetry, koszulki, spódnice- słowem odzież przeznaczoną dla podkreślenia piękna kobiecego ciała a przecież projektanci Miss Sixty wiedzą najlepiej jak sprawić by kobieta czuła się sexy, kobieco i wyjątkowo. Pokazują jak być glamour. Wyznaczają trendy od lat.

Ich kolekcja wiosna- lato 2009 tryska energią. Na wybiegu powrót do lat 70-tych i dzieci kwiaty w odsłaniających ramiona jedwabnych topach oraz sexy uczennice w podkolanówkach. W Miss Sixty nie chodzi i nigdy nie chodziło o realizm. Dotykamy kiczu- tego w najlepszym wydaniu, pełnego koszulek z aplikacjami oraz kombinezonów, które będą hitem sezonu wiosna-lato. Uruchamiamy fantazję i zakładamy długie sukienki, tuniki, dzwony i daszki. Eksponujemy kobiecość. I tego się trzymamy !!!

miss sixty miss sixty            miss sixty

miss sixty miss sixty           

www.vogue.com

09:42, bohovictim
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 19 marca 2009

Któż ich nie zna? Komu ta nazwa nigdy nie obiła się o uszy?

Kultowe Ray- Bany znają wszyscy a jeśli nie to nie wypada nawet wspomnieć, że się nie wie lub nie zna. Wyznanie takiej prawdy jest samobójstwem na polu modowym.

Początek wszystkiego to Stany Zjednoczone, połowa XIX wieku, kiedy to dwóch Niemców założyło firmę ze sprzętem medycznym Bausch & Lomb (od nazwisk założycieli). W 1937 roku narodziła się marka Ray- Ban. W 1999 została sprzedana włoskiemu Luxottica Group- światowemu liderowi w dystrybucji oprawek korekcyjnych i okularów przeciwsłonecznych.

Oto krótka charakterystyka dwóch modeli okularów, które zawojowały świat :)

model AVIATOR
zwany też "lotnikiem", gdyż okulary zdobyły serca pilotów amerykańskich w czasie II wojny światowej. Model stał się popularny po filmie "Top Gun" z Tomem Cruisem. Od tamtej pory świat oszalał na punkcie lotniczych okularów w delikatnych ramkach. 

 

                       

 www.eyesave.com

 model WAYFARER

słynne włóczęgi. Początki to lata 50-te. Klasyczne okulary w plastikowych ramkach. Chyba każdy pamięta absolutnie nieziemską Audrey Hepburn w "Śniadaniu u Tiffany'ego" właśnie w Wayfarerach.  Od kilku sezonów absolutny hit. I nie powinno to nikogo dziwić. Nosi je Woody Allen, Sienna Miller (a to już wyrocznia), Scarlett, Fergie etc.

 

                               wayfarer

  www.extremeeyewear.com

 

W celu zapoznania się z całą kolekcją marki Ray- Ban zapraszam na stronkę www.rayban.com

 

11:33, bohovictim
Link Dodaj komentarz »
1 ... 11 , 12 , 13 , 14