RSS
sobota, 21 lipca 2012

Ludzie potrafią żyć poza czasem. Jakby jego upływ ich nie dotyczył. Nie toczą z nim walki. Nie wyrywają każdego dnia i nie próbują za wszelką cenę zatrzymać młodości. Nie poddają się funkcjonującemu przekonaniu, że tylko co młode jest piękne. Co dojrzałe jest jeszcze piękniejsze.

Evana McGregora wielbię za to jakie role wybiera, jak wygląda, jaką jest osobą. I jeszcze za motocyklową podróż, książkę oraz mówienie bez bicia, że sam siebie lubi. Z tych wszystkich powodów jest jednym z najbardziej pożądanych facetów na ziemi, ale przyznam szczerze, że kiedy w "Debiutantach" postawiono go obok 83-letniego Christophera Plummera, to oglądanie tego drugiego sprawiało mi prawdziwą frajdę.

Dojrzałość ma w sobie coś fascynującego. Spojrzeć wystarczy na Urszulę Dudziak. Jak kilka miesięcy temu wyznała w Exklusivie "Czekałam 68 lat, żeby tak dobrze wyglądać". Spojrzeć wystarczy też na Keitha Richardsa, legendarnego gitarzystę The Rolling Stones. Zwłaszcza w najnowszym Vogue'u. Genialna sesja autorstwa Bruce'a Webbera przenosi nas w klimat rajskich wysp Turks i Caicos niedaleko Haiti. On i Patti Hansen w otoczeniu jego dzieci, ich dzieci i wnuków. Metryka nie istnieje. Nie dam sobie wmówić.

Vogue.com

www.vogue.com

10:30, bohovictim
Link Dodaj komentarz »
piątek, 20 lipca 2012

"Just as man lives and grows old, so too does fabric live and age. When fabric is left to age for a year or two, it naturally contracts, and at this point it reveals its charm. The threads have a life of their own; they pass through the seasons and mature. It is only through this process that the true appeal of the fabric is revealed" Y. Yamamoto (2010)

00:00, bohovictim
Link Komentarze (2) »
niedziela, 15 lipca 2012

23 lata temu niemiecki reżyser Wim Wenders (twórca takich filmowych smaczków jak "Pina" czy "Buena Vista Social Club") nakręcił film "Notebook on Cities and Clothes". Zabrał się do niego bez przekonania. Moda nie wydawała mu się bowiem na tyle istotna, by tworzyć o niej filmowy dokument. Aż do momentu, w którym poznał bohatera swojej historii. Yohji Yamamoto sprawił, że Wenders zmienił swój sposób patrzenia na tę dziedzinę sztuki.

Efekty niezwykłej współpracy zobaczyłam w Muzeum Designu w Holon. Poza nimi zaś ponad 80 genialnych outfitów projektanta. Naprawdę genialnych. I w genialny sposób zaprezentowanych. Zresztą, patrzcie sami. Część pierwsza, voila:)

i film do zobaczenia tutaj

17:54, bohovictim
Link Komentarze (1) »
piątek, 13 lipca 2012

Moja przyjaciółka Pati powiedziałaby, że "Tel Aviv daje radę". W rzeczy samej. Na wielu płaszczyznach. Zaspokaja potrzeby fanów biernego i aktywnego wypoczynku (równie dobrze leży się tu plackiem na plaży, zażywa kąpieli, czasem z odrobiną adrenaliny spowodowaną obecnością meduz, biega promenadą, jeździ na rowerze, spaceruje itd), nocnego życia (klubów wysokich lotów tu pod dostatkiem), owocowych soków, lodów i humusu, wreszcie dobrego designu (tutejsza atchitektura naprawdę robi wrażenie, a z Centrum Bauhausu w sercu miasta wyjść niełatwo) i mody.

Z tą ostatnią w najbardziej kosmopolitycznym mieście Bliskiego Wschodu naprawdę nie ma żartów. Rozwija się na całego. W butikach izraelskich projektantów ciuchy i biżuteria zachwycają. Odważne są ich kolory. Często neonowe, rzucające się w oczy. Nieszablonowe są ich formy. Dlatego tak trudbo oderwać od nich wzrok. Dowodem numer 1 niech będzie biżuteria izraelskiej projektantki Liat Ginzburg. Dla jej fantazji nie ma granic. W projektach Ginzburg jest bowiem tylko miejsce na najbardziej nieprzewidywalne rozwiązania. Te zaś jak powiedziałaby Pati "dają radę". I to jak.


zdjęcia: archiwum własne, www.liantginzburg.com

22:36, bohovictim
Link Dodaj komentarz »