RSS
środa, 29 lipca 2009

Ulubiony projektant Audrey Hepburn- Hubert de Givenchy założył dom mody Givenchy w 1952 roku. Przez ponad 40 lat projektował odzież z najwyższej półki dla koronowanych głów. W 1995 roku przeszedł na emeryturę i zaszył się na boskiej Sardynii. Schedę po nim przejmowali słynący z ekstrawaganckich kreacji John Galliano, potem Alexander McQueen i Julien McDonald. W 2005 roku głównym projektantem domu mody został Włoch, absolwent Central St. Martins Academy w Londynie, miłośnik gotyckich klimatów oraz minimalizmu w modzie- Riccardo Tisci. Kobiety oszalały na punkcie jego bajecznych kreacji. Nosi je Madonna, Kylie i Dita. Na każdym pokazie Givenchy gości redaktor naczelna francuskiego Vogue Carine Rotfield. Bo Tisci wychowany z ośmioma siostrami doskonale rozumie potrzeby kobiet. W kolekcji na sezon jesień- zima 2009/10 dominuje czerń i biel. Są piękne asymetryczne sukienki, czarne spodnie z przejrzystymi ciemnymi bluzkami i boa oraz w wersji z białymi bluzkami, są zaznaczone ramiona i szpilki z frędzlami. Jest i ona. Bajeczna i nie mogę przestać na nią patrzeć. Dawno nie widziałam tak zachwycającego koronkowego cuda. I też uwielbiam Tisciego choć nie jestem królową, księżniczką ani hrabiną :)

09:58, bohovictim
Link Dodaj komentarz »
środa, 22 lipca 2009

Uwielbiam szmatki w kolorze skóry stąd kolekcja wiosna- lato 2009 Stelli McCartney jest dla mnie strzałem w 10. Słynna córka słynnego ojca jest wybitną projektantką mody, która ubiera kobiety pięknie podkreślając ich atuty. Doskonale zna kobiece ciało, które nie ma dla niej żadnych tajemnic stąd pozbawia kobiety "workowatych szat" a daje im w zamian sexowne choć nie wyzywające topy, sukienki, sweterki itd... Wszystko jest delikatne, subtelne, ulotne. I ultrakobiece.

Co zatem warto wynieść z kolekcji Stelli i wprowadzić do obowiązkowego wakacyjnego looku? Przede wszystkim cieliste marynarki z ogromnymi dekoltami, szerokimi ramionami oraz podwiniętymi rękawkami, w wersji za biodra i do bioder, kombinezony, krótkie sukienki- tuniki dla posiadaczek szczupłych nóg, a dla tych niekoniecznie najszczuplejszych dłuższe do kolan, sexy sukienki mini w klimacie słynnego "bandaża" Herve Legera oraz cieliste topy urzekające prostotą. W kolekcji znajdziemy też turkus. Jego piękny, pastelowy odcień znajduje się m.in. na marynarkach i sukienkach. Są też szarości, grafity i w końcu czerń.

Na wybiegu modelki pojawiają się w (znowu moim ulubionym) make up no make up. Ale jeśli wygląda się jak Anja Rubik, Ania Jagodzińska czy Magda Frąckowiak a całą trójkę naszych rodaczek u Stelli zobaczymy, potrzebne jest coś więcej?

 stella

stella

stella

www.style.com

17:58, bohovictim
Link Dodaj komentarz »
piątek, 17 lipca 2009

Isabel Marant to nazwisko, które trzeba znac więc o ile jeszcze nic Wam nie mówi (?) spieszę z kilkoma faktami i przybliżam sylwetkę tej niezwykle utalentowanej projektantki mody. Marant pochodzi z Francji. Markę założyła w 1989 roku. Początkowo projektowała biżuterię i akcesoria, dopiero 5 lat później zajęła się projektowaniem odzieży. I chwała Jej za to!!! Zapewne wszystkie miłośniczki boho looku  myślą tak samo. I mnie jako miłośniczne boho nie sposób oprzec się jej kolekcjom. Jej modę określa się mianem "paryskiego szyku".

Kolekcja wiosna-lato 2009 to połączenie wygody, luzu i kobiecości. Proste sukienki są ultrakobiece. Króciutkie, z kilkoma zalotnie odpiętymi guziczkami, podwiniętymi rękawami, dodatkami z turkusu i butami za kostkę. Proste kurtki o męskim kroju, bolerka, zwiewne topy połączone z dżinsowymi spodenkami, luźne, długie spodnie, piękne koronkowe koszulki, krótkie żakiety z ogromnymi klapami, odważne połączenie kolorystyczne czerwonego z turkusem trafione w 10, wszechobecne falbanki oraz sexy czarne sukienki. Modelki chodzą po wybiegu w make up no make up, który do kreacji Marant pasuje idealnie. Tak jak rozpuszczone włosy i długie kolczyki. Wydaje się, że powinno byc zwyczajnie a jest romantycznie i kobieco. Nic dziwnego, że kobiety zakochują się w takim wydaniu boho. Dla mnie kolekcja na ciepłą połowę roku jest absolutnym numerem 1. Wszystko jest wyważone, przemyślane, bez przesytu i wygodne. Tak aby kobieta nie musiała cierpiec żeby czuc się i wyglądac dobrze. Obłędnie :)

elle marant

 www.elle.com

21:04, bohovictim
Link Dodaj komentarz »