RSS
czwartek, 31 grudnia 2009

No to na sam koniec roku Pani Gadżeciara wspomni jeszcze o marce Irregular Choice, która większości z was jest pewnie doskonale znana. Dan Sullivan jeszcze 10, od jutra 11 lat temu założył markę, która stała się symbolem kreatywności, pomysłowości i innowacyjności w obuwniczym świecie. Stworzył magiczny świat butów we wszystkich kolorach tęczy i fasonów niespotykanych nigdzie indziej. Do tego stopnia innych i "zakręconych", że marka IC nazwana została wiagrą obuwniczego biznesu.

Często kupuję obuwie Irregular Choice. Jest wyjątkowe no i mam gwarancję, że raczej nie spotkam kogoś w podobnym. Dwa "dzieła sztuki" pojawiają się w moim domu w multikolorowym kartonie. Otwieram go i przyglądam się im i ich bajecznym podeszwom w tęcze, misie czy zebry. Te buty naprawdę są magiczne. Patrzę na nie i śmieję się sama do siebie.

Życzę jak najwięcej Irregularów na wszystkie smutne dni;) A tak na serio życzę wszystim wszystkiego co najlepsze w 2010 roku. Życzę wam głów pełnych marzeń i wiary w to, że wszystko (absolutnie wszystko) jest możliwe bo jak to mówi Marek Kamiński "marzenia są po to aby po nie sięgać". Sięgajmy:)))

 Do kupienia tutaj.

16:53, bohovictim
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 29 grudnia 2009

Tym razem będzie o najbardziej udanych kreacjach 2009 roku. Na czerwonym dywanie w ciągu ostatnich 12 miesięcy pojawiło się kilka (wciąż nie nazwałabym tego "wysypem") naprawdę dobrych zestawień. Było na czym oko zawiesić. No i o czym mówić przez kilka kolejnych tygodni i miesięcy.

Są tacy, którzy uważają, że szata to tylko szata (ale oni raczej tu nie zajrzą:)) Co powiedzieć... Dziś już wiemy, że szata to ważny element każdego z nas. Właśnie dlatego tak dobrze pamiętamy białą princeskę Jackie Kennedy, czarną Audrey Hepburn, chanelowski kostium Lady Di czy zieloną suknię z dekoltem do pasa J. Lo. Szata to styl, który nas określa, który wiele o nas mówi i pokazuje czy jesteśmy zachowawczy czy pozwalamy sobie w życiu na ekstrawagancję. Na naszym polskim poletku są kobiety, które doskonale radzą sobie z  tym gdzie jak wyglądać. Niektóre od wielu lat, modne zawsze, które i w tym roku nie zawiodły. Inne właśnie wypracowały swój styl. Są też takie, które rozbłysnęły jak gwiazdy i świecą.  I oby świeciły zawsze bo to ten najpiękniejszy rodzaj blasku.

Numer 10 to Magda Cielecka. Piękna zawsze. Świadoma, że granat, grafit i wanilia podkreślą jej urodę najlepiej. Prostota, minimalizm i wielka klasa.

magda cielecka zeberka

Numer 9 to Monika Olejnik. Z wiekiem coraz piękniejsza, coraz bardziej świadoma swojego ogromnego potencjału. Kobieca w męskim świecie. No i te jej eksperymenty obuwnicze. Zawsze w sedno.

zeberka monika olejnik

Numer 8 to Magda Mołek. W roku jubileuszu Barbie odważnie wystąpiła w dwóch ultraróżowych kreacjach. Było ekstrawagancko i z pomysłem, bez popadania w kicz. Świetnie zabawiła się modą. Potraktowała ją w tym roku z przymrużeniem oka. I opłaciło się.

magda molek zeberka

Numer 7 to Aneta Kręglicka. Piękna zawsze. Świadoma tego, co podkreśli jej niezwykłą urodę. Najpiękniejsza w srebrzystościach, granatach, błękitach i pastelach. I w diamentach Apartu, których jest twarzą.

aneta kreglicka zeberka

Numer 6 to najmłodsza i z konkretną wizją samej siebie od samego początku piosenkarka. Podczas gdy inni ekperymentują mniej lub bardziej udanie, ona za każdym razem wygląda wyjątkowo i "po swojemu". Oby więcej takich gwiazd jak ona. Monika Brodka. Wielka strata, gdyby nie wygrała "Idola".

brodka zeberka

Numer 5 to Małgorzata Kożuchowska. Piękna, naturalna aktorka z ogromnym sercem i wyobrażnią. Zawsze zjawiskowa, świadoma swoich atutów. Pięknie je podkreślająca. Odważna. Na modowych wyżynach.

kozuchowska zeberka  

Numer 4 to Małgorzata Socha. Wyglądała obłędnie podczas rozdania Telekamer. Klasycznie a jednak z polotem. W czerni i bieli ale za to mocno podrasowanej. Wszystko było doskonałe.

socha zeberka

Pierwszą trójkę otwiera kreacja Portofino Marty Żmudy- Trzebiatowskiej. Do tej pory niespecjalnie podobały mi się jej wielkie wejścia. Tym razem jednak wyglądała doskonale. Jej wybór na ambasadorkę marki to strzał w 10.

zmuda trzebiatowska zeberka

Miejsce drugie należy się Anji Rubik. Polska modelka jest naszą najlepszą ambasadorką w świecie mody. Jej obecność w ostatnim czasie na premierze swojego kalendarza w pięknej, łososiowej sukience Łukasza Jemioła potwierdza ogromną klasę modelki. Zresztą, co tu dużo mówić, znaleźć można ją na blogu Jak&Jil. Obłędna.

anja rubik zeberka

Miejsce pierwsze to świecąca coraz jaśniej gwiazda tegorocznego czerwonego dywanu. Gdziekolwiek się pojawiała wzbudzała ogromne zainteresowanie. I słusznie, bo każda jej kreacja była genialna. Tak jak jej platynowe włosy i ciemne usta. Sylwia Gliwa po metamorfozie jest na językach wszystkich.  Ten rok należał do niej.

sylwia gliwa zeberka

zdjęcia: Zeberka.pl

 

 

15:57, bohovictim
Link Komentarze (3) »
wtorek, 22 grudnia 2009

Znakiem naszych czasów jeśli chodzi o modę jest rosnące z dnia na dzień zainteresowanie ludźmi, którzy do tej pory byli trochę "backstage'm". Jeszcze kilka lat temu nikogo nie interesowało, kto stylizuje okładki magazynów, sesje zdjęciowe i kampanie reklamowe, kto pisze do Vogue'a, Elle czy New York Times'a. Wszystko, co najważniejsze działo się na wybiegach pokazów mody. Teraz równie ważne, jeśli nie ważniejsze jest kto na tych pokazach mody zasiada w pierwszym rzędzie. Tym samym dotychczasowy "backstage" stał się elitą fascynującą miłośników mody na całym świecie. O nich się mówi, o nich się wie, ich zdjęcia ogląda się na najsłynniejszych streetstylowych blogach świata a w grudniowym INTERVIEW również na kilkunastostronicowej sesji zatytułowanej PROJECT FRONT ROW. Jest więc naczelna Vogue Japan Anna dello Russo na tle basenu obnażająca swoje nieziemskie, naprawdę nieziemskie nogi. Jest i Katie Grand, naczelna magazynu Love w wiosenno- letniej propozycji Vuittona, ciężarna naczelna POP- Dasha Zukova, projektantka i partnerka Micka Jaggera- L'Wren Scott, twórca PURPLE- Oliver Zahn i fenomenalna zawsze Giovana Battaglia. I jeszcze mój ulubieniec- Jefferson Hack- z ogromnym wyczuciem mody, stojący za Dazed&Confused i Another. Poza nimi wielu innych. Zresztą zobaczcie sami tutaj:)

giovanna fashionista

lauren santo domingo

jefferson hack

www. fashionista.com

 

21:31, bohovictim
Link Komentarze (1) »
piątek, 18 grudnia 2009

Nazwisko Joseph Altuzzara wpadło mi już w ucho jakiś czas temu. Raz. A dzisiaj drugi. Wpadło w oko, kiedy z radością przeglądałam bloga Garance. Zachwycona bohaterką jej posta w kreacjach Altuzzary, zajrzałam na jego stronę. I niemal piałam z zachwytu. Bo jego jak do tej pory dwie kolekcje to kawał pięknej, minimalistycznej, monochromatycznej mody. Pierwsza, jesienno- zimowa kolekcja utrzymana jest w czterech kolorach: bieli, jasnej szarości, brązie oraz graficie. W serii biel Altuzzara mocno zaznaczył ramiona a dodatkowo uwypuklił je puchatymi frędzelkami. W serii szarość są przepiękne drapowane sukienki z szerokimi, zwężanymi do dołu rękawami. Wielbłądzi brąz to już fenomenalne obcisłe spodnie z mankietami, prosty płaszcz oraz kobiece żakiety z podkreśloną talią. Srebrno- grafitowe są sukienki "z przyszłości", asymetryczne, fantazyjnie drapowane, połączone z puchatymi botkami. Najnowsza wiosenno- letnia kolekcja też utrzymana jest w czterech kolorach: białym, khaki, beżu i brązie. I też jest doskonała ale o tym kiedyś. 

Przy okazji, Altuzzara ma dopiero 25 lat. Praktykował u króla vintage- Marca Jacobsa, projektował dla ulubieńców Anny Wintour- Proenza Schouler. W 2006 roku w Paryżu asystował Ricardo Tisciemu, który przywrócił blask marce Givenchy. A potem wrócił do Nowego Jorku i stworzył własną markę. Zajęło mu to zaledwie 2 lata. Ale podobno od 1o roku życia wiedział, że chce to robić. O swojej debiutanckiej kolekcji mówi: "Nie chciałem aby była zimna czy zdystansowana. Myślę, że ludzie chcą czuć połączenie ze swoimi rzeczami". Urzeczona Garance z zachwytem nazywa go "naprawdę obecnym we wszystkich aspektach swojej marki, rozumiejącym kobiety projektantem nowej generacji".

Tylko spójrzcie na jego piękne, kobiece stroje:)

altuzzara

altuzzara

Altuzzara

zdjęcia: www.josephaltuzzara.com

16:10, bohovictim
Link Komentarze (2) »
środa, 16 grudnia 2009

Stevena Meisela uwielbiam od zawsze. No, w zasadzie odkąd zaczęłam się interesować modą i w moje ręce zaczęły wpadać zachodnie wydania Vogue'a. Miałam 13 lat, wycinałam zdjęcia modelek z gazet oraz informacje kto jest kim w ówczesnym świecie mody. Moje opasłe bruliony pełne były powklejanych zdjęć i fragmentów wywiadów z elitą świata mody. Radziłam sobie doskonale jak na kogoś, kto urodził się... powiedzmy mało dokładnie w latach 80' kochał modę i chciał ją poznawać. Nie było Schumana, strony Vogue.com ani blogów modowych. Ale był Empik w Poznaniu z Vogue'm, którego można było dotknąć. I księgarnie w Okrąglaku i na Starym Rynku , w których były nawet pojedyńcze, zagraniczne książki o modzie i supermodelkach. Miałam więc swoje miejsca "zaopatrzeniowe". Pamiętam, że wpatrywałam się w Meiselowskie okładki i sesje mody. Że kojarzyłam go z Lindą i Naomi które w tamtych czasach uwielbiałam najbardziej. Meisel był pierwszym nazwiskiem fotografii mody jakie znałam. I kojarzyłam jego sesje. Niemal królewskie. Piszę o nim tutaj.

Przeglądam jego kampanie reklamowe z tego roku. Po raz kolejny trzeba przyznać, że wszystko co robi jest niezwykłe. Oglądam zdjęcie po zdjęciu. Każde wciąga. O, spójrzcie na wiosenną kampanię Lanvin. 

meisel

I na kampanię perfum Prady z Anią Jagodzińską

meisel prada

Kampanią dla Alberty Ferretti moim zdaniem przeszedł sam siebie. Te fruwające kartki, rozwiane włosy...

meisel ferretti

Jennifer Connely była dla mnie "tylko" żoną Russela Crowe w "Pieknym umyśle". A w obiektywie Meisela jest sexowna i uwodzicielska

meisel balenciaga

Moje wspomniane ulubienice, dwa kameleony- Linda i Naomi w reklamie D'Squared

meisel d'squared

Kontrowersyjna i bardzo głośna kampania Calvina Kleina, nawiasem mówiąc znowu z Jagodzińską, która w 2009 bardzo często pojawiała się w jego obiektywie

meisel calvin klein

Bajeczna, multikolorowa kampania Missoni

meisel missoni

www.models.com

Steven Meisel ponadto jest autorem tegorocznych kampanii Louis Vuittona z Madonną w roli głównej, Phi i Pringle of Scotland, Mulberry, Ferre czy Botega Veneta i wielu innych. Pod wrażeniem? Bo ja bardzo. 

01:33, bohovictim
Link Komentarze (1) »
sobota, 12 grudnia 2009

Marc Jacobs jest dla mnie fenomenalnym między- między. Nigdy nie tworzył wymuskanych, idealnie pasujących do siebie elementów garderoby, które nosiłyby modelki w idealnych wygładzonych włosach. Nigdy też nie zahaczał o awangardę w wykonaniu Galliano czy McQueena. Znalazł dla siebie miejsce między- między. Grunge, vintage, falbanki, koronki... Stworzył dziewczęcy świat, który ukochały gwiazdy, ludzie mody, fashion loversi. Stworzył swoją bajkę. 70-letni elegancki, czekoladowo- beżowy wzór Vuittona za rządów Jacobsa zyskał nowy look. Takashi Murakami stworzył kolorowy monogram na białym tle i nagle kuferek Speedy zaczęły nosić gwiazdy rocka. Nigdy nie zapomnę kiedy po raz pierwszy pojechałam do Nowego Jorku a przed Rockefeller Center stały olbrzymie kule z dekoracjami Murakamiego:) Albo kiedy Jacobs pojawił się na pokazie z metalowym kuferkiem  z ulubieńcem amerykańskich dzieci Sponge Bobem. Kto jak nie On? No i jeszcze moja ulubienica. Miss Marc. Z reguły uśmiechnięta od ucha do ucha, czasami nadęta. Na balerinkach, torebkach, kosmetyczkach, portfelach, topach i jako biżuteria. Nie sposób się nie śmiać na widok kogoś z Panną Marc. Jacobs koloruje modę od lat, jego wyobraźnia nie zna granic. Gadżeciara ze mnie niemiłosierna. Nic na to nie poradzę. Wiem, że niektórzy z Was nazwą to kiczem. Nawet jeśli, to ja bardzo chcę takiego kiczu więcej:)

źródło: www.polyvore.com

miss marc

 

21:57, bohovictim
Link Komentarze (1) »
środa, 09 grudnia 2009

Nietrudno zauważyć prawdziwy modowy boom na mieszkanki krainy kangurów. Catherine McNeal to kolejne australijskie nazwisko w świecie mody. Zaczęła Gemma Ward, która w modelingu osiągnęła wszystko i aktualniepróbuje swych sił jako aktorka. Dziś na świeczniku obok McNeal znajdziemy Mirandę Kerr- jedną z czołowych "anielic" Victoria's Secret oraz Abbey Lee Kershaw- twarz "Flory" Gucci. Catherine ma 20 lat a w swoim dorobku okładki Vogue'a, Numero oraz V. Jest twarzą zapachu "Essence" Narcisco Rodrigueza, brała też udział w kampaniach Vuitona, Dolce & Gabbana, Bossa oraz Diora. Ostatnio stanęła też w obiektywie Terry'ego Richardsona podczas tworzenia najnowszego kalendarza Pirelli. W styczniowym numerze brytyjskiego Vogue'a pozuje Patrickowi Demarchelierowi. Sesja "Blueprint" to marynistyczna kolorystyka, woda, jacht i... pragnienie lata. Właśnie teraz, w oczekiwaniu na początek zimy... Na pewno jednak wrócę do styczniowego Vogue'a za kilka miesięcy i wykorzystam jako inspirację bo granatowo- białych pasków nigdy dość. W stylizacji Mirandy Almond połączone z fantazyjnym sznurem we włosach czy obłędnymi szpilkami w groszki Blahnika przestają być tylko nudnymi marynarskimi strojami. Stają się fantazyjnymi outfitami współczesnej romantyczki. 

20:22, bohovictim
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 03 grudnia 2009

Antonio Marras jest dla mnie geniuszem i kolejnym dowodem na to, że pasja obroni się sama. Ten urodzony w 1961 roku Sardyńczyk podbił świat mody bez dyplomu jakiejkolwiek uczelni modowej. Zamiast tego jako dziecko a potem dorastający chłopak spędzał sporo czasu w sklepie z tkaninami swojego ojca. W 1987 roku rozpoczął swoją zawodową przygodę z modą od wspólpracy z rzymskim przedsiębiorcą, która to zaowocowała kolekcją dla kobiet pod własnym nazwiskiem 2 lata później. W 2002 zaprojektował pierwszą linię męską a już rok później zaczął projektować dla domu mody Kenzo. W zeszłym roku został dyrektorem artystycznym kolekcji damskiej, męskiej, dziecięcej oraz akcesoriów. W międzyczasie Marras stworzył swoją Isolę. Isola znaczy wyspa to nazwa, która zdaniem Marrasa reprezentuje Jego, Jego życie i pracę i jest częścią Jego opowieści. Dedykowana odważnym, pewnym siebie i niezależnym. Kolekcja na sezon jesień- zima 2009/10 jest niezwykła. Jak wszystko, czego Marras się chwyta bo przecież znany jest z fenomenalnych efektów miksowania stylów i wzorów. Etniczna, pełna motywów kwiatowych, kratki i wełny. Są rękawiczki za łokcie, ocieplacze na nogi, ogromne czapki i szale, piękne dziewczęce sukienki w kwiatki, zamsz, ciemna skóra, wzorzyste rajstopy i ogromne torby. Jest dziewczęco i z polotem, nie kobieco. W sam raz na teraz. Warto się zainspirować:)

isola marras

zdjęcie: www.novoceram.fr

isola marras

www.lookbooks.com

marras

www.polyvore.com

Więcej informacji na www.isolamarras.com :)

 

14:23, bohovictim
Link Komentarze (1) »