Fundacja GAJUSZ
fashion. trends. style. make-up. and boho...
Blog > Komentarze do wpisu

Domi G. potrafi

Że Domi potrafi wiedziałam od dawna. Pamiętam jak w zeszłym roku przygotowywaliśmy wrześniowy numer Dilemmasa. Fantastyczną sesję zdjęciową fotografował wówczas Mateusz Lenartowicz, stylizowała Anka Lasmanowicz. W studio piętrzyły się wieszaki z ciuszkami od polskich projektantów. Moją uwagę zwróciła najpierw pudrowo-różowa spódnica z ogromną kokardą. Spytałam Anki "Czyja to?", a ona rzuciła "Domi Grzybek". Moment później chwyciłam miętowy żakiet z karykaturalnymi rękawkami. Spytałam "A to?", a ona na to "To też". Tak narodziła się moja fascynacja młodziutką polską projektantką. Patrzyłam z zachwytem na jej marynarkę i spódnicę z ogromnymi, kolorowymi misiami Haribo. Obserwowałam jej poczynania podczas majowej edycji "Złotej Nitki". Nie wygrała, ale pokazała mini-kolekcję, która miała jedną istotną cechę. Była zapamiętywalna. Wszystko przez te żywe kolory, printy, cekiny.... Przez  radosne spojrzenie na modę projektantki. W październiku w poznańskim Starym Browarze miał miejsce Art&Fashion Festival. Domi uczestniczyła wówczas w warsztatach projektowania prowadzonych przez Krzysia Stróżynę. Spotkałyśmy się na kawę. Było bardzo w biegu, ale odbiłyśmy sobie kilka tygodni później na jesiennym Fashion Weeku w Łodzi. Poznańskie warsztaty Domi wygrała. Trzymałam za nią mocno kciuki. Żeby jej się udało. Myślałam sobie, że jej moda jest przecież tak bardzo inna. Tak kolorowa. Tak bardzo chce się ją mieć w szafie... I się udało. W Łodzi rozmawiałyśmy o jej kolekcji "Holy Cow". Już sama nazwa mnie intrygowała. Na to co się pod nią kryje, czekałam do wczoraj. Wieczorową porą zobaczyłam kolekcję wirtualnie. Grzybek znowu zachwyciła. Przepięknymi połączeniami kolorystycznymi. Genialnymi spódnicami do ziemi. Subtelnymi szarościami.  Fantastycznymi bluzami z dużo za długimi rękawami. Aż chce się krzyknąć "Go Go Domi G".




 


piątek, 16 grudnia 2011, bohovictim
Tagi: Domi Grzybek

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/12/16 18:35:16
Pisałam o Domi jakiś czas temu, ale pamiętam jej projekty, bo, tak jak napisano - są bardzo charakterystyczne. Taka moda z przymrużeniem oka, ale do noszenia.
-
2011/12/16 19:51:15
W Poznaniu na Eco Fashion Design Day widziałam jej oversize'owe płaszcze i do tej pory myślę, że źle zrobiłam, że jednak nie zdecydowałam się na zakup. Precyzja wykończenia, dbałość o szczegóły - super. Cena może i trochę wysoka, ale jak na egzemplarz, który nie jest powielony w setkach egzemplarzy, uważam, że sprawiedliwa.