Fundacja GAJUSZ
fashion. trends. style. make-up. and boho...
Blog > Komentarze do wpisu

Opowieść dla kobiet. "MUTA" Miu Miu.

Nie mogłam przejść obojętnie. Miu Miu do tej pory kojarzyło mi się zupełnie z czymś innym. Trochę z "Alicją w Krainie Czarów", z taką kobietką, która jedną nogą jest już w tej swojej dorosłości, ale drugą cały czas w dzieciństwie. Z ptaszkami, cekinami, świecącymi kryształkami... I w zasadzie ciągle tak jest. W kolekcji na jesień-zimę 2011/12 wszystko to jest (buty jeszcze bardziej lśnią niż zwykle). No i Hailee Steinfeld jako twarz Miu Miu (moim zdaniem strzał w dziesiątkę). Ale poza tym wszystkim jest jeszcze ponad sześciominutowy film o kolekcji argentyńskiej reżyserki Lucrecii Martel. Drugi z cyklu "Women's Tales". Tak jak pierwszy obraz amerykanki Zoe Cassavetes był po prostu ładnym przedstawieniem kolekcji Miu Miu, tak drugi wywołał emocje i przeraził. Co jednak dziwne w swoim przerażeniu zachwycił.

Akcja rozgrywa się na statku. Na jego pokładzie pojawiają się modelki, poruszają się jak insekty (mnie to przypomina "Krąg"). Ich twarze są zasłonięte. W pewnym momencie zaczynają się przemieniać... Nie ma słów, jest muzyka i dźwięk szczypców. Jak mówi Martel "MUTA znaczy milczenie i tranformacja. Jest osobistą refleksją na temat zmieniającej się siły kobiecości w sercu obsesji Miu Miu". Ciemna i eksperymentalna. W "I-D" napisali "być może znacząca kolejny krok w filmie modowym, wypełniając szczelinę między filmem o kolekcji, a głębszą narracją". Być może. Co myślicie?


źródło: www.youtube.com/watch?v=e68SCYJAxec

środa, 10 sierpnia 2011, bohovictim
Tagi: MIU MIU

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: